Lodowi wojownicy, czyli historia zimowego zdobywania ośmiotysięczników – część druga

Opromienieni sławą zimowego zdobycia Mount Everestu Polacy kontynuowali eksplorację najwyższych szczytów Himalajów i Karakorum, odnosząc kolejne sukcesy. Z czasem do gry o pierwszeństwo na ośmiotysięcznikach w sezonie zimowym włączyli się także wspinacze z innych krajów, a wśród nich najmocniejsi okazali się Włoch Simone Moro i Kazach Denis Urubko (obecnie ma on jednak polskie obywatelstwo). Dzięki staraniom wielu krajów udało się powiększyć ilość zdobytych najwyższych szczytów do 13. Pozostał już tylko jeden – mityczne K2 i jedno jest pewne: wspinaczy czeka niezwykle trudne zadanie, by stanąć na nim zimą.

Po Mount Evereście w latach 1984-1988 nasi wspinacze zdobyli sześć kolejnych szczytów zimą. W 1984 roku na Manaslu wchodzą Maciej Berbeka i Ryszard Gajewski, a rok później Dhaulagiri zdobywają Andrzej Czok i Jerzy Kukuczka, a Czo Oju Berbeka i Maciej Pawlikowski. W 1986 roku Wielicki i Kukuczka pokonują Kanczendzongę, a nasz najsłynniejszy wspinacz – Kukuczka wraz z młodym Arturem Hajzerem w 1987 roku zdobywają też niebezpieczną Annapurnę. Wielicki dokonuje niezwykłego sukcesu w 1988 roku, samotnie wchodząc na Lhotse, co było nie lada wyczynem w tamtym okresie, a zwłaszcza zimą. Później w naszym kraju rozpoczyna się transformacja ustrojowa i w tym całym zamieszaniu wyprawy w Himalaje schodzą na nieco dalszy plan. Kukuczka ginie zdobywając południową ścianę Lhotse w 1989 roku, a później Wielicki, Cichy i Hajzer na chwilę odsuwają się od wielkiego wspinania.

Kolejna era zimowego wspinania rozpoczyna się w 21. wieku. Na przełomie 2002 i 2003 roku Polacy w międzynarodowej grupie, w której są też Kazachowie, Gruzin i Uzbek podejmują próbę zdobycia K2, jednak nie udaje im się to. Kolejny ośmiotysięcznik pada dopiero w 2005 roku, a szczyt Sziszapangmy osiągają Piotr Morawski oraz słynny włoski wspinacz Simone Moro. Kolejne dwie góry również należą do tego południowca – w 2009 roku wraz z Denisem Urubko (wtedy Kazachem, obecnie obywatelstwa polskiego) zdobywa Makalu, a w 2011 roku obaj himalaiści oraz Amerykanin Cory Richards wchodzą na Gaszerbrum II.

Dwanaście miesięcy później Polacy triumfalnie powracają na czołówki gazet. Dzięki nowym sponsorom i wsparciu Polskiego Związku Alpinizmu organizowane są kolejne wyprawy i osiągają one sukcesy. W 2012 roku na szczycie Gaszerbrumu I stają Janusz Gołąb i Adam Bielecki, a kierownikiem ekipy jest Artur Hajzer. W następnym sezonie zimowym pod wodzą Krzysztofa Wielickiego Polacy zawitali do bazy pod Broad Peakiem. Historia zdobycia tego ośmiotysięcznika będzie elektryzować miliony osób na całym świecie przez wiele kolejnych miesięcy, niestety za sprawą tragicznych wydarzeń, jakie rozegrały się pod szczytem i licznych kontrowersji związanych z etyką wspinaczkową. Aż czterech naszych rodaków stanęło na wierzchołku – Maciej Berbeka, Adam Bielecki, Artur Małek i Tomasz Kowalski, jednak do bazy powrócili tylko dwaj – Bielecki i Małek. Kowalski miał objawy choroby wysokościowej i po pewnym czasie jego ciało znaleziono powyżej 8000 metrów w okolicy przedwierzchołka Rocky Summit. Historia śmierci Berbeki jest do dziś zagadką, ale najprawdopodobniej spadł do szczeliny i tam zmarł. Ostatnim ze zdobytych zimą ośmiotysięczników jest Nanga Parbat, która długo opierała się wspinaczom. W 2016 roku pokonali ją Simone Moro, Hiszpan Alex Txikon i Pakistańczyk Muhammad Ali.

Leave a Comment