Kanczendzonga – poznajmy bliżej trzecią górę świata

Trzecim co do wysokości wśród najwyższych szczytów na kuli ziemskiej, zlokalizowanych w Himalajach i Karakorum jest Kanczendzonga (8586 metrów nad poziomem morza). To niezwykle rozległy masyw, a co za tym idzie także niedostępny i bardzo trudny do zdobycia. Na wejście na Kanczendzongę gotowi są tylko najlepsi wspinacze na świecie, którzy dobrze opanowali techniki zdobywania ośmiotysięczników, potrafią się odpowiednio zaaklimatyzować oraz mogą się pochwalić świetną kondycją fizyczną. Masyw składa się z pięciu wierzchołków, wśród których cztery wznoszą się na wysokość ponad ośmiu tysięcy metrów. To właśnie na stokach Kanczendzongi w 1992 roku zginęła najlepsza polska himalaistka Wanda Rutkiewicz.

Kanczendzonga leży na pograniczy Indii i Nepalu. Nazwa góry jest niezwykle tajemnicza i oznacza „Pięć skarbów pod Wielkim Śniegiem”, co nawiązuje do ilości wierzchołków oraz skarbów tego regionu w Himalajach – soli, złota i turkusów, świętych ksiąg, oręża oraz zboża i lekarstw. Podobnie jak wiele gór w tej części świata – wierzchołek uznawany jest za święty. Co ciekawe, pierwsi wspinacze, którzy weszli na szczyt, dotarli na kilka metrów przed najwyższym punktem Kanczendzongi, aby nie sprzeciwić się lokalnym, religijnym tradycjom mieszkańców gór. Stało się to w 1955 roku, gdy 25 maja ośmiotysięcznik zdobyli George Band i Joe Brown, a dzień później Norman Hardie i Tony Streather.

Ten himalajski ośmiotysięcznik jest silnie związany z Polakami. Pierwszego, historycznego wejścia na tę górę zimą dokonali w 1986 roku dwaj najsłynniejsi polscy wspinacze – Jerzy Kukuczka i Krzysztof Wielicki. W trakcie tej wyprawy zmarł jednak niestety jeden z ich towarzyszy – Andrzej Czok, którego nagle zmogła choroba wysokościowa. Góra pochłonęła też najwybitniejszą polską himalaistkę, czyli Wandę Rutkiewicz, której ciała nigdy nie odnaleziono. Wanda wyruszyła na szczyt wraz z Carlosem Carsolio, jednak szła coraz wolniej i wspinacze na jej prośbę rozstali się. Szybki Meksykanin dotarł na samą górę i schodząc spotkał Rutkiewicz na wysokości około 8200-8300 metrów nad poziomem morza. Ta nie chciała z nim zawrócić, bardzo osłabiona, lecz niezwykle ambitna rozpoczęła dalszy marsz w kierunku szczytu i to był ostatni moment, gdy widziano ją żywą. Na szczycie Kanczendzongi zameldowali się też inni Polacy – Piotr Pustelnik i Kinga Baranowska. Z kolei już w styczniu 1978 roku nasi dzielni wspinacze jako pierwsi na świecie zameldowali się na Kanczendzondze Południowej (dokonali tego Eugeniusz Chrobak i Wojciech Wróż) oraz na wierzchołku środkowym (byli to Wojciech Brański, Zygmunt Heinrich oraz Kazimierz Olech).

Leave a Comment